icy session
Na sesję z Samanthą umawiałam się już od dłuższego czasu aż w końcu
udało się nam zrealizować pomysł który ustaliłyśmy. W planie była sesja
dosyć inna niż pozostałe, ponieważ chciałyśmy zrobić stylizację bardziej
kreatywną niż wszystkie inne które zazwyczaj wykonujemy . Pomysł
właściwie to przyszedł mi sam do głowy, od razu jak zobaczyłam portfolio
Samanthy wiedziałam, że taka stylizacja będzie jej idealnie pasować.Stwierdziłyśmy, że zdjęcia wykonamy w jakimś opuszczonym i starym miejscu, więc od razu przyszedł nam do głowy szpital Stalownik.
Każda z nas dobrała różne materiały które później złączyłyśmy w jedną
całość i wykonałyśmy zdjęcia razem z Natalią. Pogoda niestety w dniu
sesji nam nie sprzyjała, było bardzo zimno i wiał wiatr ale uważam, że
warto było bo Samantha świetnie poradziła sobie przed obiektywem a także
ze zwiewną sukienką!
Mały backstage z mroźnej sesji
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz